6 dni temu minął miesiąc od kiedy do oczyszczania twarzy ( rano i wieczorem ) używam szczoteczki Philips VisaPure.
Zacznijmy od tego, co mi się w niej podoba
- oczywiście ergonomiczny i nowoczesny kształt
- piękny lawendowy kolor
- wydajna bateria
- dosyć spory wybór końcówek (szczoteczek wymiennych)
- dwa ustawienia intenywności
- wodoodporność
Nie podoba mi się
- lekka podstawka (mocniej dotkniesz i leci razem ze szczoteczką)
- tandetna ładowarka
- cena !
- 1 minutowy tryb pracy
Twarz po użyciu szczoteczki jest faktycznie o wiele lepiej oczyszczona niż umyta gąbeczkami itp. - wystarczy odrobina żelu do mycia, bo uzyskać obfitą pianę. Cera po miesiącu jest o wiele jaśniejsza, promienna i lepiej wchłania kosmetyki. Szczoteczka zapewnia nam także dodatkowo delikatny, bardzo przyjemny masaż :) Wcześniej sporadycznie wyskakiwały mi krostki na twarzy, teraz zamiast krostek pojawiają mi się czarne kropki, więc nie wiem co gorsze. Moja ogólna ocena to 9. A jakie są wasze opinie na temat tej szczoteczki? Czy może inna jest według was lepsza? Piszcie bo jestem ciekawa jak jest u Was :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz